Dlaczego warto
Nie chodzi tylko o to, żeby dziecko umiało. Chodzi o to, żeby chciało.
Moja filozofia
Pracuję z dziećmi od lat i wiem jedno: żadna metoda, żaden podręcznik i żadna aplikacja nie działa, jeśli dziecko nie czuje się bezpiecznie. Dlatego zawsze zaczynam od tego — żeby mały człowiek wiedział, że może tu być sobą.
Kiedy dziecko czuje się akceptowane, zaczyna mówić. Kiedy zaczyna mówić, zaczyna się uczyć. To nie jest pedagogiczny frazes — to coś, co widzę na każdej lekcji.
Moje zajęcia są wymagające, ale nigdy stresujące. Wymagam, bo wierzę w możliwości każdego dziecka. Nie stresuję, bo stres blokuje naukę.
Co konkretnie
Pierwsze zajęcia to zawsze moment, gdy ja uczę się dziecka — nie odwrotnie. Patrzę, jak reaguje, co je kręci, kiedy skupienie spada. Dopiero z tym zestawem zaczynam dobierać metody.
Słówko napisane w zeszycie znika po tygodniu. Słówko zainscenizowane, zaśpiewane i przeżyte — zostaje. Dlatego u mnie angielski chodzi, skacze i śpiewa razem z dziećmi.
Mówienie w obcym języku wymaga odwagi. Aktywnie pracuję nad tym, żeby dzieci chciały mówić — nawet jeśli nie są pewne, czy powiedzą dobrze. Błąd to u mnie powód do rozmowy, nie do wstydu.
Uczyłam w przedszkolu integracyjnym — pracowałam z dziećmi, które potrzebowały więcej czasu, więcej cierpliwości, innych narzędzi. To zmieniło moje podejście do wszystkich dzieci: bo każde, naprawdę każde, ma inną drogę do tego samego celu.
Regularnie informuję o postępach — co dziecko opanowało, co sprawia trudność i jak możemy to wspólnie przepracować. Jestem dostępna i nie zostawiam rodziców z poczuciem, że coś się dzieje za zamkniętymi drzwiami.
Stacjonarnie na Ursynowie albo online — obydwie formy są u mnie przemyślane i dobrze przygotowane. Razem ustalamy terminy, tempo i sposób pracy, który pasuje całej rodzinie.
"Najbardziej lubię ten moment, gdy dziecko, które na początku siedziało cicho i patrzyło, nagle samo zaczyna odpowiadać. Bez pytania. Bo chce. To jest dla mnie więcej niż jakakolwiek ocena."— Magda Krzemińska